Jak wygląda sytuacja CD-Projekt po premierze Cyberpunk 2077?

316

Najgłośniejsza premiera 2020 roku za nami. Może i nawet najgłośniejsza premiera ostatnich 7 lat. Na nowe dziecko studia CD-Projekt czekały miliony. Jak te osoby zareagowały na produkt który kupili? Zdania są bardzo mocno podzielone. 

Ogromne kłopoty na start. 

Pierwszy dzień wydawał się idealny, jednak kolejne dni zmieniły obraz premiery o  180 stopni. Co prawda po pierwszych 24 godzinach deweloper oznajmił, że koszty produkcji się zwróciły. To pokazuje nam jak dobry marketing prowadziło CD-P, skoro w pierwszy dzień zarobili 135 milionów, głównie z preorderów. To jednak dane dotyczące samego produktu. Kolejną niepokojącą kwestią są akcje CD-Projekt. Od piątku do dnia dzisiejszego (poniedziałek 14.12) akcje spadły o 15%. W zeszłym tygodniu akcje kosztowały ~464 zł  na dzień dzisiejszy jest to około 283 zł. Giełda rządzi się swoimi prawami i można zakładać, że jest to spowodowane tym, że ludzie sprzedali akcje w okolicy premiery, zarabiając na tym, co wiąże się z nieuniknionym spadkiem wartości akcji. Byliśmy świadkami podobnego procesu przy okazji premiery gry Wiedźmin 3, z tą różnicą, że Wiedźmin finalnie okazał się produktem 10/10, a Cyberpunk, póki co, walczy z problemami.

Główny problem.

Co zatem jest głównym problemem Cyberpunk 2077? Jest nim stara generacja. O ile gra na PC działa nieźle, chociaż też nie jest pozbawiona błędów, to na starej generacji konsol praktycznie nie działa wcale. Największym problemem jest optymalizacja. Stare konsole najzwyczajniej w świecie nie są w stanie uciągnąć gry. PS4 fat, i stary Xbox One nie dają rady utrzymać 30 klatek na sekundę przy rozdzielczości FullHD. Rozdzielczość spada do 720p, a liczba klatek osiąga maksymalnie wartość 20fps. Podczas dynamicznej rozgrywki jak strzelaniny czy pościgi takie wartości są absurdalne, ponieważ uniemożliwiają doznanie jakiejkolwiek przyjemności  z gry.

Co najgorsze, badania przeprowadzone na graczach pokazują, że około 70% sprzedaży pochodzi ze starej generacji konsol. W prostych słowach oznacza to, że 70% sprzedanych gier działa bardzo źle, lub nie działa wcale. Jest to o tyle problematyczne, że gracze mogą domagać się zwrotu pieniędzy za wadliwy produkt. 

Stanowisko dewelopera.

Powyższe czynniki mają bardzo negatywny wpływ na PR gry i firmy, która w oczach wielu uchodziła za firmę dbającą o konsumenta. W tym momencie obraz CD-Projekt kreśli na taki, jaki mają między innymi EA Games czy Activision. Obraz negatywny, obraz firmy której zależy tylko na pieniądzach, a dobro gracza schodzi na dalszy plan. 

W związku z powyższym firma zdecydowała się odezwać i w przeprosiła wszystkich graczy na swoim koncie w serwisie Twitter. Spółka ogłosiła również liczne patche do gry, które mają ją naprawić. 

Jak będzie wyglądała sytuacja z grą i deweloperem za jakiś czas nie wie nikt. Miejmy nadzieję, że grę uda się naprawić, a CD-Projekt znowu zostanie najbardziej cenionym studiem deweloperskim zgarniając statuetkę za najlepszą grę roku.

4.5/5 - (11)